Okleina meblowa w praktyce - odświeżanie szafy

Szafa na wymiar była 15 letnim elementem wyposażenia pokoiku, który teraz będzie należał do dzidzi. Szafa w kolorze najmodniejszym 100 lat temu - karmelowy jasny brąz, supernowoczesny wynalazek minionych lat. Zmienione zostało położenie szafy, które skutkowało obcięciem jej o 30 cm. Nadal pozostała jednak kwestia koloru, który nas raził i psuł cały efekt.

 Wredne winkle
 Odtłuściłam szafę przed jakąkolwiek akcją zwykłym biedronkowym płynem do mycia szyb na alkoholu.

 Zamówiliśmy do testów okleinę meblową szeroką na 90cm, w kolorze biały mat, drewnopodobną. Spróbowałam sama okleić parę drzwi szafy. Udało się, ale palce bolały mnie 2 dni od dociskania okleiny do brzegów.

Okleina, którą kupiłam kosztowała z przesyłką na allegro 80 zł

Z początku chciałam odciąć zapas i przykleić go na nowo. Był to poroniony pomysł z którego w miarę szybko zrezygnowałam.
Zawsze okleja się od góry do dołu.
 Okleina na płasko do dużej powierzchni.
 Najpierw odcięłam, ale szybko zrezygnowałam z tego.


 Trudności z dopasowaniem brzegów i usuwaniem bąbli powietrza, zakładek, zapasów itp.
 Na gotowo z bliska.
 Pierwszy etap zmiany koloru dokonany.

 Po oklejeniu obu ścianek przesuwnych brakło okleiny na resztę elementów w pięknej barwie. Mąż wymyślił akryl. Ale pomalujemy to, jak będzie można na spokojnie wyjść z domu na kilka dni, bo akryl śmierdzi....
Efekt po położeniu podłogi w pokoju - na gotowo:


Leave a Reply

Każdy może dodać komentarz, proszę tylko od podpis, bym wiedziała jak się zwracać do danej osoby.

Popularne posty

Followers