Filipinki, Alibabki, czyli muzyczne inspiracje

Czas wiosennych porządków. Odgruzowałam graciarnio rupieciarnie, w którą przepoczwarzył się mały gabinecik z maszyną i różnymi szmatkami do szycia. Wiele spraw nie pozwala mi siąść i spokojnie tworzyć. Jednak nie będę się tym zrażać i poszukam inspiracji, które nakręcą moją kreatywną stronę osobowości. 
Kto ma niesłychanie pozytywne piosenki? Polskie? 
Filipinki oczywiście :)
Genialne wykonania, które sprawiają że nie sposób się chmurzyć!

Moja mama rozpływa się przy tym szlagierze :) 


Podobnym zespołem są dla mnie Alibabki. Ich utwór "Kwiat jednej nocy" bardzo mi się podoba.


Przy takich piosenkach mogę umyć wszystkie okna w domu :) 

Chciałabym zwrócić jeszcze waszą uwagę na stroje, które miały dziewczyny w latach 60 na tych filmach i zdjęciach. Bardzo podoba mi się taki styl :)

2 Responses so far.

  1. Mesmerize says:

    dawno tego nie słyszałam:)jak byłam dzieckiem i mama puszczała:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

  2. Wyspa Ewci says:

    na blogu zamieszczam głównie piosenki, które też puszczała mi moja mama :) Cieszę się, że u Ciebie też wywołują pozytywne reakcje :D

Leave a Reply

Każdy może dodać komentarz, proszę tylko od podpis, bym wiedziała jak się zwracać do danej osoby.

Popularne posty

Followers