środa, 18 marca 2015

Czapka panterka

Kolejne czapeczki, a właściwie czapeczka dla mnie i dla córeczki. Krok po kroku przedstawiam na zdjęciach jak zdjąć miarę z ulubionej czapki i zrobić sobie nową.
Moja czapka powstała ze ścinków, które zostały mi po użyciu poszewki na jaksieczek i szalik/komin.

Pierwszym krokiem jest wybór ulubionej czapki do wykroju. Wybrałam różową. Na moje czapki (uszyłam dwie dla siebie i jedną dla córeczki) wybrałam rozciągliwą tkaninę z szarymi wzorami, dalej gładką, a także poliestrową, która w dotyku przypomina krótkowłose futerko w panterkowy wzorek. Wykroiłam na czarną dwie części w kształcie litery U oraz trzy części na czapkę futerkową. 
 Stronę futerkową zszyłam prawymi stronami z gładką stroną zostawiając szparkę 4-5 cm na samym czubku, przez którą wywlekłam czapkę prawą stroną na wierzch. Przypilnować należy rogów, żeby dokładnie je wypchnąć. Na czubku robimy zakładkę, którą przeszyłam. W ten sposób nie musiałam kombinować z zaszyciem czubka. Tą zakładkę przejechałam owerlokiem, żeby nie gniotła i obcięłam co przeszkadzało.

Tył czapki jest z pojedynczego kawałka materiału. Założyłam podwójnie do wewnątrz i przeszyłam dwoma równoległymi ściegami prostymi. Następnie założyłam czubek jak na zdjęciu powyżej. Kolejnym krokiem jest połączenie prawych stron czapki. Żeby wyszło równo użyłam sporej ilości szpilek. Zszyłam wszystko szwem prostym. Ostatnie zdjęcie przedstawia czubek który złączyłam z tyłem czapki (dokładnie z podstawą tej zakładki). W ten sposób czapka nie sterczy.

Czapka mi naprawdę fajnie wyszła i cieszyłam się z niej całą końcówkę 2014 i noszę do tej pory.

W wersji dla córeczki doszyłam uszka, które są takimi mikroczapeczkami.    

Córeczka jak widać jest zachwycona z efektu końcowego :) 


poniedziałek, 16 marca 2015

Bluzka z żabotem - szycie krok po kroku - tutorial

Bluzka z żabotem chodziła mi po głowie w ciąży. Wykorzystując wykrój prostej bluzki, która już pojawiła się wcześniej na blogu, skroiłam tę bluzkę.


bluzka z żabotem diy, blogkoszulka z żabotem


Materiał ten na skos się rozciąga, a w pionie nic a nic  materiał dostałam od mamy(ma chyba 20 lat!) w kolorze śmietankowej bieli. Był w idealnym stanie. Troszkę faktura mi przeszkadzała. Jednak w miarę szycia coraz bardziej mi się zaczęła podobać. Bluzka musiała poczekać kilka miesięcy żebym mogła ją założyć. Kiedy doszłam po ciąży do stanu poprzedniego mogłam w końcu się nią pochwalić :)

Żabot wycięty jest w kształcie spirali i przyszyty na bluzkę. Brzegi wykonane są celowo niedbale, ściegiem nr 1 czyli tym do obszywania dziurek.

Pracę nad tym ubraniem rozpoczęłam od żabotu. Powstał luźny wykrój żabotu.

 Następnie wycięłam dwie pary takich zawijasków. Obszyłam zewnętrzny brzeg zygzakiem na najmniejszym rozstawieniu i długości ściegu. Dla ułatwienia sobie szycia użyłam stopki do podwijania, którą widać na poniższym zdjęciu.

stopka do podwijania

 Następnie zawijasy połączyłam ze sobą pokaźną ilością szpilek. W ogóle przy pracy nad tą bluzką nie leniłam się. Stwierdziłam, że nigdzie się nie spieszę. Dlatego każdą czynność zabezpieczałam wcześniej przygotowaniem (fastryga, szpileczki i takie tam:P).

 Wycięty przód i tył bluzki zeszyłam w ramionach. a następnie przypięłam żabot do przodu. Przeszyłam raz.

 Oczywiście dwie ręce to za mało więc musiałam poprosić o pomoc Aurę...

kot szycie maszyna  

Kolejnym krokiem, którego nigdy nie chciało mi się robić, a którego nigdy już nie pominę jest  przygotowanie dekoltu do przeszycia. W tym celu wycięłam podłużny pasek tkaniny. Łuk na bazie wykroju. Ten pasek wszyłam prawą stroną do prawej, wzdłuż wycięcia dekoltu. Teraz ta czerwona nitka. Przeszyłam ją tak, żeby te kawałki później ładnie ze sobą wyglądały. Wiem, że piszę to łopatologicznie, ale ja nigdzie szyć się nie uczyłam i post tworzę dla takiego samouka jak ja.
obrabianie dekoltu

 Dzięki tej nitce nic mi się nie rolowało, nic nie wędrowało podczas obszywania brzegu. Dlatego już wiem po jaką cholerę to się robi :)  Żeby ścieg wzdłuż dekoltu był równiusieńki, użyłam specjalnej stopki, która mi bardzo ułatwia szycie. Widać ją na poniższym zdjęciu.

szycie stopką specjalną

Po zrobieniu dekoltu wystarczyło w podobny sposób zrobić rękawy, nie zapominając wcześniej o złączeniu ze sobą boków bluzki. Rękawy podwinięte i przeszyte jak na zdjęciu wyżej, ale już bez nitki. Przy rękawkach, zaprasowałam tkaninę, którą miałam założyć do środka. 



Pod koniec przyszedł czas na przejechanie overlockiem dekoltu w środku i boków. Miałam tego nie robić, ale skoro już się tak postarałam, uznałam, że może będę nosić tą bluzkę częściej. W overlocku, który miałam wtedy na chodzie była akurat szara nitka. Nie przeszkadza to jednak, bo od zewnętrznej strony bluzki nie widać tej nitki. 
Zatem przejechałam brzegi tkanin i gotowe!




piątek, 23 stycznia 2015

Porcja inspiracji

Porcja inspiracji, czyli zdjęcia znalezione na  pinterest i podobnych tablicach.

Demotywator, a właściwie motywator, który powinnam ustawić sobie na tapetę w PC.
Ojcostwo jest cudem.

A bycie matką spłyca zmarszczki ;)



Czasami nie umiem się dopasować do otoczenia...

Kochany salon doczeka się takich poduszek :)

Nie jem czekolady od 4 miesięcy, ale jak Boga kocham niebawem zgrzeszę w taki sposób...

Wiosną okna w pokoiku Polci udekoruję takimi kulami.
 Czarno-białe zdjęcie tysiąca emocji.

 Trzeba mieć TALENT I CIERPLIWOŚĆ do takiej misternej pracy!

 Mydło jak klejnoty
 Mała słowianka od Golce&Gabbana :)

Gdy przestanę karmić Polcię zaproszę przyjaciółkę na takie shoty z martini i owockami w firmie galaretki :)))

 Kulinarnie się rozwijam, a cały czas ,mnie zaskakują niektóre potrawy.
 Co za wzór <3

 Piękne dekoracje do włosów i nie tylko...oj chcę to wykonać!
Co najbardziej inspiruje?

wtorek, 14 października 2014

Czapeczka dla niemowlaka - tutorial

Nie kupowałam zbyt wielu czapeczek, bo nie miałam okazji na takie zakupy przed porodem. Niemniej jednak po kąpieli maluch musi mieć co najmniej godzinę czapeczkę, a jesienne spacery bez niej są po prostu wykluczone. Na wzór wzięłam taką, która w miarę dobrze leży na maluszku i nie uciska w uszka. Ta czapeczka, która jest tutaj prezentowana  to H&M z kompleciku myszki Minie, z bawełny ze stretchem. Wykonana na jej wzorze czapeczka jest z szarej dresówki, którą założyłam podwójnie, aby była cieplejsza, na obecne chłody. Bardzo podobają mi się te uszka, a nie wyrzucałam ścinków z polarku minky, więc nadał się teraz idealnie na uszka.
Wykrój na czapeczkę musi być troszeczkę szerszy na górze, bo będziemy robić zakładkę na środku, żeby lepiej się układała.  Uszy miały być królicze, jednak ten wykrój ma za wąskie uszka. Po wywinięciu na prawą stronę z króliczych uszu zrobiły się... ośle :)

Jak wcześniej napisałam, czapeczka będzie cieplejsza, bo zakładam 2 razy tkaninę (lewymi stronami do siebie). Mocuję szpileczkami, żeby się nie przemieszczała.

Z uszami robimy podobnie - też mocujemy kawałki materiału do siebie szpileczkami. Kawałki przylegają do siebie prawymi stronami.

Przeszywamy je dresówką do góry (minky jest bardzo elastyczny i lepiej żeby był transportowany na ząbkach maszyny). Jak widać coś mi nie złapało za pierwszym razem, więc sobie poprawiłam te uszka już na stronie minky - białej. Przeszyte raz już się tak nie przemieszcza.
Wycinamy nadmiar i wywlekamy na prawą stronę. Na środku przy podstawie uszka robimy małą zakładkę. Uszy zrobione. Zabieramy się za czapeczkę. Najpierw zakładka na górze. Najpierw szew maszynowy, potem można obrobić na overlocku.
Przeskakuję z maszyny na overlocka. Obszywam wykrój. W ten sposób warstwy są ze sobą już połączone. Czapeczka prawie gotowa.
Zbieramy teraz obie strony ze sobą. Wkładamy do środka uszy (do góry nogami). Przenosimy się z powrotem na maszynę do szycia. Łapiemy szpileczkami i przeszywamy wzdłuż wykroju. Został tylko brzeg czapeczki. Wywijamy go do środka za dł. 2cm. Przeszywamy dookoła.

Gotowe!

Na modelce.